„Dyptyk” – Justyna Mietlicka
Na początku książki poznajemy Ritę, do której przychodzą tajemnicze listy. Ktoś ją szantażuje i żąda pieniędzy. Wiemy jedynie, że ma to związek z wydarzeniami sprzed kilku miesięcy w Marsylii. Szczegóły pozostają jednak tajemnicą, a szczątkowe informacje pobudzają wyobraźnię i sprawiają, że chcemy jak najszybciej przewracać kolejne strony.
Tam poznajemy Marcela, złodzieja dzieł sztuki, który po kilkunastu latach ponownie spotyka Ritę. Otrzymuje zlecenie odnalezienia obrazu, jednak nikt nie chce z nim współpracować. Przebywa w Poznaniu, a jednocześnie próbuje wrócić do życia Rity.
W tym samym czasie Rita odkrywa, że ktoś ją śledzi. Sama jeszcze nie wie, kim są tajemniczy mężczyźni, ale czytelnik po chwili poznaje prawdę – to ci sami ludzie, którzy dali zlecenie Marcelowi. Poszczególne wątki zaczynają się ze sobą łączyć, choć wciąż pozostaje wiele niewiadomych.
Kiedy Rita ponownie wpuszcza złodziejaszka do swojego życia, Marcel musi wyjechać do Włoch. Tym razem nie chce jednak znów zniknąć bez słowa, dlatego proponuje jej wspólny wyjazd, po cichu licząc na odmowę.
Rita, przytłoczona problemami finansowymi galerii sztuki oraz firmą, którą musi prowadzić po śmierci męża, ostatecznie się zgadza. Chce mieć Marcela na oku, ponieważ podejrzewa, że może mieć coś wspólnego z szantażem i zwyczajnie mu nie ufa.
Marcel jedzie do Włoch, aby odnaleźć przemytnika, do którego namiary dostał od osoby, która wiele nauczyła go w złodziejskim fachu. Podczas gdy on próbuje trafić na jego ślad, Rita wykorzystuje ten czas na zwiedzanie małego włoskiego miasteczka.
Czy Marcelowi uda się odnaleźć mężczyznę? Czy obecność Rity nie utrudni mu zadania? Czy Rita dowie się, kim są mężczyźni, którzy ją śledzą? I dokąd zaprowadzi Marcela ten trop? Tego już Wam nie zdradzę… 😉
Ogromnym atutem książki jest świat sztuki. Razem z bohaterami odwiedzamy galerie, muzea i antykwariaty, a wszystko zostało przedstawione w ciekawy i przystępny sposób. Dzięki temu sztuka nie jest jedynie tłem wydarzeń, ale staje się ważnym elementem całej historii.
Bardzo spodobał mi się również sposób prowadzenia narracji. Mimo że nie jest pierwszoosobowa, doskonale poznajemy myśli i emocje bohaterów. Każde z nich skrywa własne sekrety, co jeszcze bardziej podsyca ciekawość.
Fabułę obserwujemy z różnych perspektyw. W jednym rozdziale śledzimy losy Rity, w kolejnym Marcela, a później ich wspólne wydarzenia. Dzięki temu historia jest dynamiczna, a bohaterów poznajemy stopniowo i coraz lepiej.
Autorka nie odkrywa wszystkich kart od razu. Umiejętnie dawkuje informacje, pozostawiając czytelnika w niepewności i sprawiając, że przez cały czas chce się czytać dalej.
Na uwagę zasługują również sami bohaterowie. Są bardzo prawdziwi – mają swoje problemy, słabości, sekrety skrywane przed światem i chwile, w których najchętniej by się poddali. Szczególnie podobało mi się to, że w najtrudniejszych momentach potrafią być dla siebie wsparciem. Kiedy jedno z nich traci siłę, drugie pomaga mu się podnieść i nie pozwala się poddać.
Rita jest kobietą zranioną przez przeszłość, dlatego trudno jej zaufać innym. Zachowuje dystans i ostrożność, jakby w ten sposób próbowała uchronić się przed kolejnym rozczarowaniem.
Marcel natomiast to najlepszy z najlepszych w swoim fachu. Jest doskonałym kłamcą, z łatwością uczy się języków i potrafi wcielać się w różne role. Umiejętnie zmienia swoją tożsamość i dostosowuje się do sytuacji, co w jego profesji okazuje się niezwykle przydatne.
Autorce udało się kilkakrotnie skutecznie mnie zmylić i dostarczyć wielu emocji. Niejednokrotnie łapałam się na tym, że szczerze martwiłam się o bohaterów i z przejęciem czekałam na to, co wydarzy się za chwilę. Książka jest pełna nieoczekiwanych zwrotów akcji, które utrzymują napięcie aż do ostatnich stron.
Muszę przyznać, że autorka zaskoczyła mnie zakończeniem. Nie spodziewałam się takiego obrotu spraw, a ostatnie strony pozostawiły we mnie ogromny niedosyt.
Mam ogromną nadzieję, że już niedługo pojawi się kolejna część tej historii, bo zdążyłam zatęsknić za Ritą i Marcelem. Bardzo chciałabym poznać ich dalsze losy i przekonać się, co jeszcze przygotowała dla nich autorka.
Jeśli lubicie thrillery pełne tajemnic, dobrze wykreowanych bohaterów i klimatu świata sztuki, zdecydowanie polecam sięgnąć po „Dyptyk”. To historia, która trzyma w napięciu, stopniowo odsłania kolejne sekrety i pozostawia ogromny niedosyt, sprawiając, że z niecierpliwością czekam na dalsze losy bohaterów.
Współpraca recenzencka

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz