Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PO DRUGIEJ... DLA DZIECI. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PO DRUGIEJ... DLA DZIECI. Pokaż wszystkie posty
"Naklejki edukacyjne"

"Naklejki edukacyjne"



Mam dla was propozycję od Wydawnictwa Jedność, tym razem pokażę Wam cudowne książeczki z naklejkami, dzięki którym mój synek podróżował po świecie i poznawał nowe zwierzęta i ich środowisko, ale nie tylko. Miał okazję cofnąć się do czasów dinozaurów, poznać je i dowiedzieć się, kiedy żyły. Moje dziecko odkryło, jak zbudowana jest kula ziemska oraz dowiedziało się, czym są kontynenty, a wszystko za sprawą serii „Naklejam i poznaję”.


Książeczki są kolorowe, mają piękne ilustracje,





 które przyciągają uwagę maluchów, do tego w każdej znajdziemy naklejki, 



które dziecko musi dopasować i odpowiednie wkleić, aby stworzyć przewodnik, po danym miejscu. Dzieci ćwiczą zdolności manualne, ale również spostrzegawczość oraz kształcą samodzielną pracę, bawiąc się przy tym i nie zniechęcając. Książki są napisane prostym językiem, na wskutek czego dziecko nie ma problemu ze zrozumieniem tekstu, którego troszkę jest. Dodatkowo moja pociecha poznała nowe miejsca, zwierzęta, ale również ciekawostki z nimi związane. U mojego syna odpalił się tryb małego odkrywcy i nie można go było oderwać nawet do jedzenia.


„Naklejam i poznaję zwierzęta świata”- Barbara Żołądek, w tej pozycji Piotruś odkrył zwierzęta objęte ochroną, utrwalił sobie, jakie zwierzątka mieszkają na wsi, w mieście i lesie. Odkrył las tropikalny i dopasował zwierzęta, które tam żyją. Bawiliśmy się niesamowicie, podróżując po całym świecie, poznając wiele nowych informacji i ciekawostek.


„Naklejam i poznaję zwierzęta Polski”-Barbara Żołądek, książeczka pokazuje zwierzęta, które są już nam znane, ale dzięki niej maluch dowiedział się, że 
w naszym kraju również są zwierzęta chronione, którym grozi wyginięcie, czym się bardzo przejął. Obiecał, że będzie dbał o nie i nauczy tego Basię. Odkrył, czym jest jezioro i że mieszkają w nim nie tylko ryby. Poznał kilka nowych gatunków ptaków i dowiedział się, że żmije mieszkają również w górach. Już wybraliśmy się na wycieczkę do lasu i na łąkę, aby obserwować ptaki.



„Naklejam i poznaję dinozaury”-jak się pewnie domyślacie mój mały odkrywca, był nią zachwycony. Kocha dinozaury 
i wszystko co z nimi związane. Ta pozycja pomogła nam poznać nowe dinozaury, informacje, jak i ciekawostki o nich. Maluch dowiedział się, które były pierwsze, a które ostatnie i z jakiego powodu wyginęły.


„Naklejam i poznaję Ziemię”- Agnieszka Bernacka, ta pozycja dostarczyła Piotrusiowi dużo nowej wiedzy. Poznał planety, budowę kuli ziemskiej- do tej pory jest zaskoczony, że w środku nasza ziemia jest gorącą kulą metalu. Dowiedział się, jak tworzą się chmury oraz jak zmieniają się pory roku. Do tej książeczki wrócimy jeszcze niejednokrotnie, aby dalej poznawać naszą planetę i zjawiska jej towarzyszące.


Polecam wszystkim rodzicom, którzy dbają o rozwój manualny swoich dzieci, jak i również intelektualny. Nasi mali odkrywcy będą mogli przyswoić nową wiedzę, jak i również nowe słowa, dzięki czemu ich słownictwo się wzbogaci. Przy tych pozycjach maluchy mają możliwość stworzyć własne albumy, bawiąc się znakomicie.

Za możliwość zapoznania się z książeczkami
 dziękuję WYDAWNICTWU JEDNOŚĆ


Seria "Dwa,trzy,cztery..."- Joanna Bartosik

Seria "Dwa,trzy,cztery..."- Joanna Bartosik








Dziś mam dla was wyjątkową serię „Dwa trzy cztery”- Joanny Bartosik, która umili wam długie, jesienne, a także zimowe wieczory. Książeczki są solidnie wydane, bowiem mają twarde kartki, które przetrwają długie użytkowanie przez nasze pociechy. Są kolorowe i przykuwają uwagę milusińskich. Przy czym uważam, że są to pozycje dla dzieci w różnym wieku. Tyle tylko, że Piotruś opowiada już sam o tym, co widzi, a Basi opowiadam ja, dzięki czemu poznaje nowe słowa i w związku z tym szybciej się rozwija.


„Dwa trzy cztery wspólne spacery”- jest to książeczka, w której zilustrowane są różne miejsca takie, jak : park, plac zabaw, sklepy, cmentarz, muzeum i wiele innych znanych dzieciom 
z wspólnych spacerów i wycieczek. Książeczka nie posiada tekstu, więc możemy opowiadać bądź słuchać, jak nasze dzieci opowiadają o tym, co widzą na obrazkach. Można nazywać poszczególne elementy i przy okazji powiedzieć, co im się na nich podoba, czego nie lubią, co robi się w danym miejscu, a czego robić nie należy.



 Uczą się nazywać zwierzątka oraz przedmioty. Mój czteroletni syn uwielbia ją , mówi że 
w końcu to on może mi czytać, a co śmieszniejsze, pomimo że zna wiele z miejsc, które znajdują się w książeczce, inaczej je postrzega i szybko znajduje różnice pomiędzy nimi, 
a miejscami, które odwiedzamy razem.




„Dwa trzy cztery cyfry i numery” - tym razem mamy okazję znaleźć cyfry i liczby 
w otaczającym nas świeci. Maluchy odkrywają, że tak na dobrą sprawę liczy są naprawdę wszędzie i to właśnie liczby ułatwiają nam życie, dbają o nasze bezpieczeństwo. 



To one informują, kiedy mamy urodziny, ale również, ile lat kończymy. Dzieci uczą się, że dzięki nim możemy się bawić, grać, ale również pomogą nam znaleźć dom babci, cioci, kolegi. Mój synek był zaskoczony, że cyferki i liczby są tak naprawdę wszędzie, wcześniej nie zwracał na nie uwagi, a teraz dopytuje, co znaczą i do czego służą. Zaczął też chętniej liczyć. Zauważam, że od kiedy w naszym życiu pojawiła się książeczka, rozpoznaje poszczególne cyfry i nazywa je.


„Dwa trzy cztery słowa i litery”- opowiem wam o ostatniej książeczce, którą mamy, tym razem dla odmiany mowa będzie o literkach i słowach. Na każdej stronie odnajdziemy nowe literki, które ułożone są alfabetycznie i właśnie teraz, kiedy piszę dla was recenzję mój czterolatek śpiewa mi nad głową fragmenty alfabetu, których zdążył się już trochę nauczyć.



 Na każdej ze stron znajdziemy literkę, ciekawy obrazek oraz słowa, które zaczynają się właśnie na daną literkę, dzięki czemu dziecko przyswaja sobie i nie tylko utrwala nową wiedzę poprzez zabawę, ale również zachęca do dalszej nauki z literkami.




Polecam wszystkim rodzicom którzy, uwielbiają spędzać wspólnie z dziećmi czas, bawić się oraz pomagać im w rozwijaniu nowych umiejętności, bowiem dzięki tym książeczkom nasze pociechy uczą się opowiadać, dobierając odpowiednio słownictwo, postrzegać otaczający je świat, jak również poznają cyfry, liczby i literki oraz zauważają je wokół siebie.


Za możliwość przeczytania dziękujemy Wydawnictwu Widnokrąg.
"Niezapominajka"- Agnieszka Świętek

"Niezapominajka"- Agnieszka Świętek



 Ostatnio przeczytaliśmy książkę pt. „ Niezapominajki”- Agnieszki Świętek. Utwór jest pięknie wydany . Ilustracje są z jednej strony kolorowe, a z drugiej realistyczne, co od razu przyciągnęło uwagę Piotrusia i Basi. Ukazują nam wręcz magiczną więź między babcią 
i wnuczką oraz opowiadają ich historię.




 Tekstu natomiast jest niewiele, dzięki czemu maluchy słuchały go z uwagą, po czym synek opowiadał o tym, co widzi na obrazkach, zadając przy tym dużo pytań, co ułatwiło nam tę trudną rozmowę.





Autorka pisze zrozumiałym językiem, potrafi delikatnie podjąć bardzo trudny temat... starości oraz symptomów jakie jej towarzyszą, ułatwiając nam rodzicom początek rozmowy z dziećmi, dla których jest to czymś bardzo odległym i niezrozumiałym. Pisarka opowiada nam historię małej dziewczynki i jej babci. Najpierw kobieta uczy swą pociechę rozpoznawać drzew, piec 
i robić na drutach. Niestety pewnego dnia zaczyna zapominać i nie pamięta już nazw ptaków, 
a nawet nie umie trafić do domu… Dziewczynka często płacze z tego powodu , złości się i 
a przede wszystkim boi. 



Rodzice tłumaczą jej, że to nie wina babci, iż jej pamięć już nie jest tak dobra, jak kiedyś. Wnuczka postanawia pomóc babci przypomnieć sobie wszystko, aż dochodzi do wniosku, że najważniejsze jest to, aby tylko pamiętała o niej.



Polecam wam tę piękną i jakże mądrą, a także, czego nie ukrywam, niezwykle wzruszającą opowieść, która pokazuje bardzo wiele obrazkami, dzięki czemu przy odpowiednim tłumaczeniu dziecko potrafi zrozumieć, czym jest starość i że pomimo gorszej pamięci nasze babcie, dziadkowie, jak i ciocie oraz wujkowie kochają je z całego serca.

Za możliwość przeczytania dziękujemy Wydawnictwu Widnokrąg.  

"Paw co ogon miał z przyjaźni"- Pan Poeta

"Paw co ogon miał z przyjaźni"- Pan Poeta



Mam dziś dla was bardzo kolorową i piękną książkę, której moim zdaniem nie może zabraknąć w żadnej dziecięcej biblioteczce, a mowa tu o utworze „Paw co ogon miał z przyjaźni” pióra Pana Poety. Zacznę od tego, że książeczka jest pięknie wydana ma twardą oprawę, która zniesie długie użytkowanie przez nasze pociechy, następne co zwróciło naszą uwagę- to kolorowe ilustracje mieniące się wszystkimi barwami tęczy. Maluchy były zachwycone 
i patrzyły na kolejne strony jak zaczarowane, a ja razem z nimi. Obrazki z pionowych zmieniają się w poziome, co urozmaica bajkę. A na samym końcu książki znajdziemy zadanie piórkowe, zastanawiacie się pewnie, co to, zaraz wam pokażę.



Autor pisze prostym językiem, na wskutek czego dziecko nie ma problemu ze zrozumieniem tekstu i jest wciągane w bajkowy świat, ale nie oznacza to, że autor idzie na łatwiznę, ponieważ wprowadza również nowe słowa, dzięki czemu nasi milusińscy poszerzają swoje słownictwo i przez to doskonalą już swoje własne opowieści. Pisarz w kilku krótkich zdaniach potrafi zaciekawić i sprawić, że dziecko nie nudzi się przy słuchaniu, lecz czeka, co stanie się dalej... Czy Paw odzyska swój ogon? Ale o tym za chwilę.



Historia opowiada nam o Pawiu, który ma przepiękny, kolorowy ogon z cudnymi okami, wszyscy się nim zachwycali, aż do momentu, kiedy pewnego dnia ptak go zgubił. Wówczas Szpak zaczyna z niego szydzić i każe mu się schować, dopóki nie odzyska kolorowego ogona. 



Wtedy z pomocą przychodzi Sowa, uzmysławiając Szpakowi, że jego wypowiedź rani i daje Pawiowi jedno ze swoich piór oraz sugeruje, aby inne ptaki również go wspomogły.



I tak właśnie się dzieje, przyjaciele dzielą się z nim swoim upierzeniem i wspierają go w jego niedoli, aż odzyskuje kolorowy i piękny ogon. Na samym końcu nasz bohater okazuje swoim przyjaciołom wdzięczność, doceniając ich dar i obiecując, że zrobi dla nich wszystko.



Polecam wszystkim rodzicom tę piękną historię, w której dzieci uczą się, jak powinny zachować się w trudnej sytuacji, co powinny wybrać? Dokuczać, nie zważając na uczucia drugiej osoby czy pomóc tak, jak potrafią. Nawet gdyby miały zrobić coś pozornie małego, bo może się przecież okazać, że to zmieni czyjś świat na lepszy i dzięki małej rzeczy ktoś odzyska wiarę w siebie oraz- przede wszystkim- w innych.

Za możliwość przeczytania dziękujemy wydawnictwu Prószyński i S-ka
Seria "Słodkie małe zwierzątka" -

Seria "Słodkie małe zwierzątka" -


Dziś mam dla was recenzję serii książeczek „Słodkie małe zwierzątka” Antoona Kringsa wydawnictwa Siedmioróg, które zostały przetłumaczone i opracowane przez Tamarę Michałowską. Seria składa się z dziesięciu książeczek, ja opowiem wam o sześciu z nich, które mamy i które zachwyciły moje dzieci. Mają one piękną szatę graficzną, są kolorowe a obrazki przedstawiają życie zwierząt. Wpadły od razu Piotrusiowi w oko i wspólnie z Basią wybierają tę, którą należy im przeczytać.


Autor pisze prostym i zrozumiałym językiem oraz wprowadza nowe wyrazy, dzięki czemu zasób słownictwa synka się wzbogaca.  



„Tonik Pasikonik”- autor opowiada nam historię pasikonika, który pięknie śpiewa i gra. Wszystkie zwierzęta zachwycają się jego sposobem na życie oraz artyzmem, lecz sam Tonik czuje, że do pełnego szczęścia brakuje mu własnego domu i... wyrusza w kolejną podróż. Gdy wraca jego głos już nie jest tak piękny, a akordeon się rozstroił- już nie zachwycał nikogo swym talentem, wszyscy zamykali przed nim drzwi. Pewnego dnia Pasikonik na swojej drodze napotkał małą pszczółkę -Poleczkę, która się zgubiła. 


Tonik od razu postanowił jej pomóc znaleźć dom, a po drodze zawarli umowę …


„Jadwisia Żółwisia” - tym razem opowieść jest 
o powolnej żółwicy, która codziennie dbała o swój ogród z wiecznie narzekającymi warzywami. A to, że się nimi nie zajmuje należycie, a to, że ich nie podleje w porę, że chodzi zbyt wolno. Codziennie witała się ze strachem na wróble Dynią- którego tak naprawdę nikt się nie bał …


Pewnej nocy ma straszny sen, w którym jej przyjaciel niszczy cały jej świat, gdy się budzi, pędzi co sił w nogach i zastaje …




„Nineczka Biedroneczka”- Historia o ślicznej i grzecznej biedronce, którą zachwycają się wszystkie zwierzęta z ogrodu. Niestety traf chciał, że pewnego dnia usiadła na nos czarownicy, a ta rzuciła na nią zły czar.


 Nineczka zmieniła się w brzydką i niegrzeczną dziewczynkę- pyskowała mamie, dokuczała innym zwierzętom i zaprzyjaźniła z niegrzeczną Hannicą, grubą pajęczycą oraz Taduchem, śliniącym się ropuchem. Pewnej nocy do ich ogrodu zawitała dobra wróżka, cała trójka postanowiła odebrać jej różdżkę, gdy ta zaśnie i wtedy ...




„Kamilek Motylek”- to opowieść o pięknym motylku, który co rano odwiedza swoje przyjaciółki kwiaty- piękne i pachnące. Przez cały dzień przeskakuje z kwiatka na kwiatek, 
a w nocy wraca do domku, aby się wyspać. Pewnego ranka, gdy do nich przybył, okazało się, że się nie ruszają, są pogrążone w głębokim śnie.


 Próbował je zbudzić, niestety nie udało się, więc postanowił je podlać... nic nie zadziałało. Wtedy spotkał Nineczkę Biedronczkę, która opowiedziała mu, że nocą …




„Dobrótka Pszczółka” - to historia pracowitej pszczółki, która co rano latała zbierać pyłek, 
a po powrocie robiła z niego przepyszny miodek, a cukierki pakowała w piękne kolorowe papierki. 



Pewnego dnia po powrocie w domu zastała straszny bałagan, zniknął jej... miód oraz pyszne cukiereczki. Najpierw posprzątała, a następnie poleciała pytać sąsiadów, czy czegoś nie widzieli. Niestety nie znalazła odpowiedzi na swe pytania i wróciła do swego malutkiego domku, a tam zastała …




„Lucynka Świetlinka” - jest to opowieść o świętojańskiej wróżce, która za dnia spała, a kiedy zapadał mrok leciała na piknoce. Zastanawiacie się zapewne, co to jest. Otóż jest to piknik, który odbywa się nocą na niebie. Niestety okazało się, że nie mają ani stołów, ani krzeseł i co gorsze żadnych smakołyków, aby rozpocząć zabawę. Wtedy Lucynka wpadła na świetny pomysł, że mogą je pożyczyć od przyjaciół, którzy teraz smacznie śpią. I jak pomyślała, tak zrobiła. Poleciała najpierw do domu Dobrółki Pszczółki i obudziła ją. Kiedy pszczółka prosiła, aby ta odeszła i pozwoliła jej dalej spać, z jej domu zaczęły wylatywać krzesła, stół oraz słoiki 
z miodem.


 Próbowała je zatrzymać, lecz te znikły w ciemnościach. Przed jej domem pojawili się Kamilek Motylek oraz Fąfelek Trzmielek, ponieważ z ich domów również wyfrunęły meble oraz smakołyki. Postanowili razem odnaleźć Lucynkę i polecieli jej szukać, gdy ją znaleźli …



Polecam wam serdecznie tę serię. Jestem pewna, że wasze dzieci pokochają przygody zwierzątek i będziecie mieli okazję poznać je na pamięć, tak jak ja. Bohaterowie bawią i uczą dzieci, pokazują co dobre, a co złe, jak pomagać innym czy też, że nie wszystko na co patrzymy z boku jest takie, jak nam się wydaje. My z pewnością sięgniemy po resztę serii, aby poznać resztę przyjaciół z magicznego ogrodu, jak go nazywa mój Piotruś.

Za możliwość przeczytania dziękujemy Wydawnictwu SIEDMIORÓG
"Moje pierwsze origami samoloty" - Marcelina Grabowska- Piątek

"Moje pierwsze origami samoloty" - Marcelina Grabowska- Piątek





Mam dla was prawdziwą perełkę dla chłopców, a mianowicie „Moje pierwsze origami samoloty”,którą stworzyła Marcelina Grabowska- Piątek, wydawnictwo Siedmioróg.
Książeczka jest pięknie wydana, ma kolorowe obrazki, które prowadzą krok po kroku, jak samodzielnie zrobić między innymi bombowiec, myśliwiec, samolot patrolowy, samolot szturmowy oraz inne modele.


 Na pierwszej stronie znajdziemy objaśnienia symboli, polecenia są napisane prostym językiem na wskutek tego dziecko nie będzie miało z nimi większych problemów. 



Mój syn pokochał książeczkę od razu, tym bardziej, że poza instrukcją, jak robić poszczególne modele, mamy również kolorowy papier do tworzenia wymarzonych samolotów w odpowiednie wzory, aby origami przypominało oryginał.



Ponadto w środku znajdziemy naklejki, aby udekorować dodatkowo nasze arcydzieło.


Dzięki tworzeniu origami nasze pociechy rozwijają się manualnie, co przyda się im 
w przyszłości, ale również uczą się wykonywać polecenia, muszą bowiem zrobić wszystko tak, jak w instrukcji, aby uzyskać wymarzony efekt. My początkowo ćwiczyliśmy na papierze kolorowym, aby mieć pewność, że wszystko się uda na przygotowanych kartkach z książeczki.



Polecam wszystkim rodzicom, którzy uwielbiają składać modele oraz bawić się z dziećmi 
i dbają o ich rozwój manualny. My na pewno sięgniemy po kolejne książeczki z tej serii. Mamy upatrzone ...zwierzęta.




Za możliwość zapoznania się z technikami składania samolotów, dziękujemy Wydawnictwu SIEDMIORÓG

"Odkrycie Limeryki"- Bogusław Michalec, ilustracje-Diana Karpowicz

"Odkrycie Limeryki"- Bogusław Michalec, ilustracje-Diana Karpowicz




Bogusława Michalca, a ilustracje stworzyła Diana Karpowicz. Zacznę od okładki, która jest twarda i solidna, a przy małych dzieciach to podstawa, dzięki temu wytrwa długo na placu boju. Grafika książeczki jest cudna, kolorowa – przedstawia zaczarowany świat zwierząt oraz ludzi, mój maluch był nią zachwycony i do każdego obrazka zadawał mnóstwo pytań
i z niecierpliwością czekał na kolejne strony.




Bardzo duże znaczenie ma sam tytuł „Odkrycie Limeryki”- który od razu kojarzy się 
z podróżą w nieznane, a my będziemy mogli odkrywać rzeczy, których do tej pory nie mieliśmy okazji poznać.. Natomiast limeryki to zabawne, krótkie wiersze, które mogą mieć zaskakującą puentę.Tak więc od samego początku autor obiecuje nam zabawę słowem. 
W naszym przypadku to się sprawdziło, moja pociecha poznała dużo nowych słów i ich znaczenie, dzięki czemu jego słownictwo się wzbogaciło, a on przy tym świetnie się bawił.





W utworach pojawiają się różne miejsca geograficzne, zwierzęta oraz ludzie, co urozmaica całą książeczkę i dziecko nie nudzi się przy czytaniu. Pierwsze wierszyki są niezwykle rytmiczne, krótkie, bo pięciowersowe z rymami dokładnymi. Następną rzeczą, na jaką zwróciłam uwagę w rymowankach jest to, że każdy z nich ma inne znaczenie dla mnie- przy niektórych uśmiałam się do łez, aż mój berbeć był zadziwiony, a inne dla malucha. Dlatego uważam, że jest to książeczka dla wszystkich bez względu na wiek.





Polecam wszystkim rodzicom, którzy mają chęć na miłą odmianę- oderwać się od bajek 
i przeczytać dziecku coś nowego, przy tym bawiąc się niezmiernie, poszerzając swej pociesze horyzonty oraz pokazując świat w nowy dla niego sposób – przez zabawę słowem.



Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu AKSJOMAT.

Copyright © 2016 po drugiej stronie książki-recenzje , Blogger