„Gasnąc wśród świateł” – Aneta Grabowska
Myślałam, że dostanę po prostu historię o miłości, a dostałam opowieść o ludziach, którzy próbują poradzić sobie z tym, co noszą w sobie od lat. O trudnych wyborach, niewypowiedzianych uczuciach i o tym, że czasem serce i rozsądek potrafią ciągnąć człowieka w zupełnie różne strony.
Wiktoria mieszka w krakowskiej Nowej Hucie, studiuje i wiedzie dość spokojne życie. Dużo czasu spędza z przyjaciółką Baśką, która wdaje się w relację z żonatym Markiem. Choć Baśka wierzy w jego zapewnienia o rychłym rozwodzie, Wiktoria od początku podchodzi do tej znajomości z dużą ostrożnością.
W tym samym czasie poznajemy Michała, który mieszka z Jarkiem i wyraźnie próbuje zostawić swoją przeszłość za sobą. Pewnego dnia w parku spotyka starszego mężczyznę. Z pozoru przypadkowa rozmowa szybko przeradza się w coś więcej, a Michał zaczyna wracać do wspomnień z dzieciństwa. Z czasem coraz wyraźniej widać, że to, czego doświadczył w rodzinnym domu, mocno wpłynęło na jego dorosłe życie i relacje z innymi.
Wkrótce drogi Wiktorii i Michała się przecinają. Ona nie daje się łatwo zniechęcić jego chłodem i dystansem, a między nimi zaczyna pojawiać się coraz wyraźniejsze zainteresowanie. Michał jednak wciąż próbuje trzymać ją na odległość, jakby z góry zakładał, że nie powinien pozwolić sobie na coś więcej.
Czy Wiktoria i Michał mają przed sobą przyszłość?
Czy chłopak upora się z demonami przeszłości?
I czy uczucie wystarczy, kiedy życie zacznie stawiać przed nimi coraz trudniejsze wybory?
Wiktoria jest studentką polonistyki, choć coraz częściej zastanawia się, czy naprawdę dobrze wybrała swoją drogę. Mieszka w krakowskiej Nowej Hucie, w mieszkaniu odziedziczonym po babci, z którym wiąże ją mnóstwo wspomnień i rodzinnych emocji. To miejsce jest dla niej czymś więcej niż tylko adresem — daje jej poczucie bliskości z tymi, których kochała.
Na co dzień jest spokojna, cicha i raczej stroni od dużych imprez. Zdecydowanie lepiej czuje się w niewielkim gronie swoich ludzi, przy których może być po prostu sobą. Jest bardzo związana z rodziną, a dla przyjaciół potrafiłaby zrobić naprawdę wiele. To jedna z tych osób, które nie zawsze mówią najgłośniej, ale uważnie patrzą, słuchają i wyłapują to, czego inni czasem nie zauważają.
Wiktoria zazwyczaj podchodzi do życia rozsądnie, ale kiedy w grę wchodzą silne emocje, strach albo troska o kogoś bliskiego, potrafi działać impulsywnie i wpakować się w sytuacje, które mocno komplikują jej życie. I właśnie to sprawia, że wydaje się tak prawdziwa — nie jest idealna, czasem się myli i podejmuje decyzje pod wpływem chwili, ale bardzo często kieruje sercem.
Michał wychował się w zamożnym domu, w którym z pozoru niczego mu nie brakowało. Były dobre szkoły, wygodne życie i sukcesy, którymi można było się pochwalić. Zabrakło jednak tego, co dla dziecka najważniejsze — zainteresowania jego uczuciami, potrzebami i tym, czego naprawdę chce. Rodzice bardziej skupiali się na tym, jak wygląda, jak się uczy i jakie robi wrażenie na innych, niż na tym, kim naprawdę jest ich syn.
W końcu Michał postanowił odciąć się od takiego życia. Uciekł od rodziny i zaczął wszystko od nowa, na własnych zasadach. Początki nie były łatwe — ledwo wiązał koniec z końcem, musiał nauczyć się oszczędzać i radzić sobie bez wygód, do których wcześniej był przyzwyczajony. Mimo to właśnie wtedy po raz pierwszy poczuł, że naprawdę decyduje o sobie.
Z czasem nauczył się też trzymać ludzi na dystans. Zbudował wokół siebie mur, który miał chronić go przed kolejnym rozczarowaniem i zranieniem. Do swojego świata dopuścił właściwie tylko Jarka — jedną z niewielu osób, której naprawdę zaufał i przed którą potrafił zdjąć choć kawałek tej ochronnej zbroi.
Baśka to zupełne przeciwieństwo Wiktorii — głośna, bezpośrednia i z niewyparzoną buzią. Mówi to, co myśli, nie owija w bawełnę i raczej nie należy do osób, które łatwo się wycofują. Jeśli już w coś wchodzi, robi to całą sobą, nawet jeśli po drodze zapalają się wszystkie możliwe czerwone lampki.
Tak właśnie dzieje się, gdy wdaje się w romans ze starszym mężczyzną, który zapewnia ją, że jego małżeństwo właściwie już się skończyło, a rozwód jest tylko kwestią czasu. Baśka chce mu wierzyć, choć z boku cała sytuacja wygląda znacznie mniej pewnie, niż ona sama chciałaby przyznać.
Jarek wyrwał się z domu pełnego problemów. Jego ojciec był alkoholikiem, a matki praktycznie nie pamięta — zna jedynie wersję ojca, według której pewnego dnia po prostu ich zostawiła.
Jarek bardzo potrzebuje bliskości i kogoś, kto po prostu będzie przy nim. Raz po raz próbuje układać sobie życie uczuciowe, ale ciągle coś się sypie. Z zewnątrz sprawia wrażenie lekkiego i pogodnego, ale tak naprawdę mocno zależy mu na tym, żeby w końcu znaleźć kogoś, przy kim poczuje się naprawdę ważny i kochany. Mieszka razem z Michałem i to właśnie między nimi zrodziła się wyjątkowa przyjaźń.
Autorka pisze lekko i swobodnie, dzięki czemu bardzo łatwo zanurzyć się w tej historii i naprawdę trudno odłożyć książkę choćby na chwilę. Pomimo że nie brakuje tu trudnych tematów, napięcie rośnie z każdym rozdziałem, a ciekawość czytelnika tylko się zwiększa. Chce się wiedzieć, jak potoczą się losy bohaterów, jakie decyzje podejmą i do czego ostatecznie doprowadzą ich wybory.
Dużym plusem są również bohaterowie. Autorka stworzyła bardzo różnorodne postacie — każda z nich pochodzi z innego środowiska, ma za sobą inne doświadczenia i patrzy na życie z zupełnie innej perspektywy. Mimo tych różnic ich losy zaczynają się ze sobą splatać, a wszystko tworzy jedną spójną całość.
Pomimo wielu różnych wątków czytelnik nie ma problemu, żeby się w nich odnaleźć. Autorka umiejętnie je łączy, dzięki czemu historia nie sprawia wrażenia przeładowanej. Wręcz przeciwnie — kolejne elementy dobrze się uzupełniają, dając sporo emocji, przeżyć i powodów do refleksji.
Autorka wplotła w historię również kilka sekretów, które ujawnia w odpowiednim momencie. Dzięki temu fabuła cały czas trzyma w napięciu i nie pozwala zbyt szybko domyślić się wszystkiego. Każde kolejne odkrycie dorzuca coś nowego, czasem pozwala inaczej spojrzeć na wcześniejsze wydarzenia i jeszcze bardziej podsyca ciekawość.
Pisarka potrafi też wzbudzić w czytelniku całą gamę emocji — od uśmiechu i rozbawienia, przez wzruszenie, aż po złość czy prawdziwe wzburzenie. Emocje bohaterów naprawdę udzielają się podczas czytania.
Bardzo podobało mi się również to, jak autorka pokazała, że nieważne, czy dziecko wychowuje się w biedzie, czy w bogactwie — najważniejsze jest to, czy ma obok siebie rodzica, który potrafi je kochać, słuchać i dać mu przestrzeń do bycia sobą. Książka pokazuje, że życie dziecka można zranić nie tylko przemocą czy alkoholem. Czasem równie mocno niszczą brak prawdziwej uwagi, ciągłe narzucanie własnych oczekiwań i odbieranie prawa do samodzielnych wyborów.
Autorka pokazuje też, jak długo potrafią ciągnąć się za człowiekiem skutki przemocy domowej i jak ciężko wyrwać się z patologicznego środowiska. Jak wiele odwagi, siły i samokontroli potrzeba, żeby odciąć się od tego, co szkodzi, i spróbować zbudować swoje życie od nowa. Jednocześnie daje nadzieję, że czasem wystarczy trafić na odpowiednich ludzi, żeby wszystko zaczęło powoli zmieniać się na lepsze.
Muszę Wam też zdradzić, że w książce pojawia się czarny charakter, który świetnie dopełnia całą historię i pokazuje, jak bardzo pozory potrafią mylić. Bo czasem ktoś bliski może okazać się kimś zupełnie innym, niż nam się wydawało… ale tego już Wam nie zdradzę.
Zakończenie wręcz mnie zszokowało. Kompletnie nie spodziewałam się, że autorka szykuje dla mnie jeszcze taki zwrot akcji. Kiedy wydawało mi się, że wszystko zaczyna już zmierzać w konkretnym kierunku, dostałam coś, co zupełnie wywróciło moje wcześniejsze przypuszczenia i sprawiło, że ostatnie strony czytałam z jeszcze większym napięciem.
Polecam tę powieść wszystkim, którzy lubią historie o trudnych relacjach rodzinnych, miłości, która potrafi dodać skrzydeł, ale przede wszystkim o odwadze — tej potrzebnej, by zawalczyć o siebie, odciąć się od tego, co nas niszczy, i spróbować ułożyć swoje życie na nowo.
Choć dotarłam już do ostatniej strony, czuję, że ta historia zostanie w moim sercu na długo. 💜
Patronat medialny | „Gasnąc wśród świateł” Anety Grabowskiej zostało. Egzemplarz książki otrzymałam w ramach współpracy z Wydawnictwem WasPos.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz